"To jest gdzieś takie"

(20 październik - 20 listopad 2004, zakład szewski przy pl. Małachowskiego, Warszawa)

Przechodząc przez ulicę, zobaczyliśmy dziwny obiekt w zakładzie szewskim. To nas zaintrygowało, spytaliśmy się o co chodzi i wpadliśmy na pomysł zrobienia z tego akcji artystycznej. Ten obiekt to była decha leżąca na ladzie, obrośnięta grubą fakturą z obu stron. Zawsze po pracy szewc wycierał w nią pędzel po kleju. Przez 7 lat. Taki dziwny obiekt, który powstawał przy okazji pracy. Do złudzenia przypominał malarstwo i rzeźbę lat 60-tych. Nie chcieliśmy tego wieszać w galerii, tylko przez miesiąc zapraszaliśmy ludzi do zakładu szewskiego, by szukali, lub pytali o „to coś” i zdecydowali czy to może być sztuką. Nie mówiliśmy o tym szewcowi, nie uprzedzaliśmy go, że zrobimy u niego akcję artystyczną, było coś w tym dzikiego. Ludzie wchodzili w rozmowę z szewcem. Szewc dowiadywał się o projekcie od ludzi. My pozostaliśmy anonimowi.

„It’s more or less like this”

(20th of October - 20 of November 2004, at the shoemaker’s, Małachowski Square, Warsaw)

It’s more or less like this. It’s at the shoemaker’s. You just have to go there and check it out.